Janet Mock: Pisanie nowej wizji Hollywood

Każdy wie, że nie należy oceniać książki po okładce. To powiedzenie jest szczególnie prawdziwe, jeśli chodzi o nienaganną siłę, taką jak Janet Mock. Jej zdolność do pokazywania się na czerwonym dywanie jest z pewnością godna uwagi, ale to nawet nie zaczyna zarysowywać powierzchni jej dynamicznego talentu i wieloaspektowej natury. Mock jest pierwszą transpłciową kobietą w historii, która podpisała nie jeden, ale dwa kontrakty wydawnicze, aby opowiedzieć swoją historię na własnych warunkach. Napisała, wyreżyserowała i wyprodukowała ukochane seriale, w tym m.in Poza , Hollywood , I The Polityk . Podpisała także historyczny wielomilionowy kontrakt z Netfliksem (wypatrujcie jej pierwszego projektu na platformie streamingowej, Skandaliczny! ). A do tego wszystkiego otrzymała mnóstwo nagród i wyróżnień od takich osobistości jak: Czas , Na zewnątrz , I GLSN, to name a few. Basically, Mock has been out here 'doing the most (a mantra she unabashedly admits to embracing over our Zoom call) for the past few years.

Pomijając niesamowite osiągnięcia zawodowe, chciałam dotrzeć do sedna tego, co czyni Janet Mock, cóż, Janet Mock. Podobnie jak inne osoby transpłciowe, osoby czarnoskóre i marginalizowani członkowie społeczności, Mock w żadnym wypadku nie jest wyłączona z tego, jak inni decydują się ją postrzegać i etykietować. Pomimo wielu tytułów i identyfikatorów, jakie nadano jej w ciągu ostatniej dekady, preferuje jeden, a w szczególności: gawędziarza. „Wiele osób po prostu myśli: «Zrobiłeś w swojej karierze tyle rzeczy», a ja mam wrażenie, że zrobiłem tylko jedną rzecz, czyli opowiadanie historii” – mówi Mock. Pod wieloma względami ta płynna wytwórnia była podstawą wszystkiego, czego dokonała w swojej karierze, pozwalając jej z łatwością przechodzić przez pisanie, reżyserowanie i produkcję. Jest to również bardzo obecne w sposobie, w jaki podchodzi do innych aspektów swojego życia, takich jak osobisty styl i dbanie o siebie.



Historie mają zbiorową siłę. Są osadzone w fundamentach społeczeństwa i wpływają na to, jak się postrzegamy. A nie ma nic potężniejszego niż ludzie z marginesu, którzy mogą opowiedzieć swoje historie. Piękno Mock polega na tym, że niezmiennie nie poświęca swojej wizji swoich historii, a tym bardziej siebie.



janet-mock-interview-289303-1600977473674-main

(Zdjęcie: Juan Veloz; STYLIZACJA: sweter Peter Do Deconstructed (945 USD), rozszerzane spodnie z wysokim stanem (917 USD) i Obejrzyj Pas łączący (795 dolarów); Kolczyki Grace Lee. )

Osobista historia Mocka

Jaki masz stosunek do etykiet?



Uważam, że większość frustracji wokół etykiet dotyczy tego, jak mogą nas uwolnić i jak nas powstrzymują. Z jednej strony rozumiem, jak posiadanie słowa, które można nazwać sobą, może mieć kluczowe znaczenie dla budowania własnego promowania siebie i identyfikowania większej liczby osób takich jak Ty, dając po prostu namacalny sposób na powiedzenie: „To jestem ja, którego możesz się trzymać”. Uważam też, że etykiety są bardzo ograniczające. Żadna z etykiet nie ma monolitycznego doświadczenia. Na przykład przypisane mi etykiety (Czarna, transpłciowa kobieta, tubylca) mają swoje własne konotacje. Dlatego pojęcia takie jak intersekcjonalność są tak ważne, ponieważ Nie potrafię oddzielić żadnej z tych części siebie. Nie mogę rozmawiać tylko z jedną częścią mnie. Często widz – i to, jak mnie postrzega – może patrzeć przez pryzmat etykiet, o których najbardziej chce rozmawiać lub które wolą traktować priorytetowo, w porównaniu z ekspansywnością wszystkich tych etykiet i sposobem, w jaki malują one szerszy portret tego, kim jestem.

Czy są jakieś etykiety, z którymi czujesz się najbardziej związany nie tylko w kontekście tego, jak chcesz się zaprezentować, ale także tego, jak siebie postrzegasz?

Jednym z nich jest to, czym się zajmuję. W gruncie rzeczy jestem pisarzem i gawędziarzem. Dla mnie są to dwie etykiety, które najbardziej mówią o mojej samoidentyfikacji i gdybym miała sprowadzić to do jednego, byłby to po prostu gawędziarz.



janet-mock-interview-289303-1600992286736-main

(Zdjęcie: Juan Veloz; STYLIZACJA: top i spódnica Schiaparelli; naszyjnik z pereł Mateo z 14-karatowego złota (450 dolarów).)

Historia pisania Mocka

Jaką moc ma dla Ciebie możliwość napisania własnej historii?

Możliwość napisania własnej historii o sobie umożliwiła mi i dała mi ogromną swobodę. Możliwość kontrolowania narracji, kształtu i formy sposobu, w jaki postrzegam swoje doświadczenia oraz tego, jak artykułuję i/lub ustalam priorytety niektórych z tych doświadczeń, otworzyła przede mną świat.

Myślę, że gdybym nadal siedział przy Ludzie , zarabiając na życie opowiadaniem historii bardzo znanych osób, nie sądzę, że byłabym w stanie wykorzystać to, co moim zdaniem jest moim celem na świecie. (Nie żebym była przeciwna, gdyby ktoś do mnie zadzwonił i zapytał, czy chcę napisać artykuł na okładkę o Beyoncé. Zgodzę się na to, bo należę do Beyhive). Najważniejsze jest to, aby móc kontrolować własną narrację i ustalać priorytety spraw, które uważam za najpilniejsze w tym konkretnym momencie.

Które części Twojego scenariusza są inspirowane Twoją podróżą? A ile czasu musi upłynąć od przeżycia, żeby móc o nim napisać?

To takie interesujące, ponieważ wszyscy mówią, że chcą usłyszeć o moim życiu, odkąd jestem osobą publiczną, a ja czuję, że to wszystko jest dla mnie zbyt bliskie, aby na razie o tym rozmawiać. Nie mam nawet odpowiednich ram do tego. Nie mam wystarczającej liczby dań na wynos, lekcji ani wystarczającej odległości. Jak wtedy, gdy pisałem Nowa definicja rzeczywistości , Pisałam o moich doświadczeniach z dzieciństwa i młodości, a także o tym, jak przeżyłam co najmniej dekadę separacji. W tym momencie miałam już dobre podstawy, aby móc rozmawiać o swoich doświadczeniach, a następnie wykonać ważną pracę wewnętrzną, ucząc się przebaczać ludziom, którzy skrzywdzili mnie na mojej drodze. Myślę więc, że potrzebny jest ci dystans, abyś mógł pisać jako pamiętnikarz pełniej.

W pracy, którą wykonuję w filmie i telewizji, najbardziej podoba mi się to, że opiera się ona na niektórych moich doświadczeniach, ale nie musi być w pełni wszechstronna. Mogę wykorzystać moje osobiste doświadczenia jako punkt wyjścia lub lupę w tych historiach, ale nie stanie się to moją pełną historią. Pisanie w ten sposób w fikcyjnej przestrzeni daje swobodę.

janet-mock-interview-289303-1600977691021-main

(Zdjęcie: Juan Veloz; STYLIZACJA: płaszcz Hermes i oksfordzie; Grace Lee Kolczyki trójliniowe Whisper Mobile (588 dolarów); Choker Mateo z 14-karatowego złota i perełek (450 dolarów). )

Hollywoodzka historia Mocka

Biorąc pod uwagę trwający w Hollywood dyskurs na temat reprezentacji, bycie twórcą w przestrzeni rozrywkowej to ciekawy czas. Biorąc pod uwagę, że mężczyźni wcielili się w role transpłciowych kobiet i zdobywali nagrody za odgrywanie kobiet transpłciowych jeszcze w 2016 roku, czy sądzisz, że istnieją ograniczenia co do ról, w jakie może wcielić się aktor lub kto może opowiedzieć historię?

Nie chcę nakładać żadnych ograniczeń na to, co artyści mogą zrobić, co wybierają ani jakie historie próbują stawić czoła lub ująć w swoich ciałach – szczególnie w przypadku aktorów, a nawet scenarzystów i reżyserów. Myślę, że w przypadku ról, które dotyczą reprezentowania osób zmarginalizowanych, którym tradycyjnie nie pozwala się wejść do środka, nie wydaje się właściwe, gdy ktoś, kto nie ma takiego doświadczenia, wykorzystuje tę szansę, ponieważ nie widzimy, co ktoś z tej społeczności będzie w stanie zrobić.

Z własnego doświadczenia wynika, że ​​współtwórcy Poza (Ryan Murphy, Steven Canals i Brad Falchuk) nie mieli głębokiego zamiaru obsadzania ról i autentycznego pisania o doświadczeniach społeczności trans, świat nie wiedziałby, że kryje się w nich bogactwo talentów czekających na okazję. To samo można powiedzieć o osobach niepełnosprawnych, Azjatach, rdzennych Amerykanach i każdym, kto obserwuje wydarzenia popkultury z marginesu. Kiedy obsadzamy, piszemy i reżyserujemy w sposób autentyczny, poprawia to jakość naszej branży, poprawia jakość pracy i pozostawia widzom głęboko rezonujące doświadczenie, z którym mogą wejść w interakcję na ekranie i za kamerą. Minęliśmy już moment, w którym ktoś, kto nie jest niepełnosprawny, odgrywa osobę niepełnosprawną. Minęliśmy białych ludzi robiących blackface. Minął już moment, w którym aktorzy cispłciowi powinni odgrywać role trans. Jeśli opowiadasz historię od kołyski aż po grób, może to wymagać kreatywnego obsadzania ról, ale myślę, że ogólna zasada jest taka, że ​​ten moment przekroczyliśmy.

Czy są jacyś inni scenarzyści, reżyserzy lub producenci, którzy Twoim zdaniem opowiadają potrzebne historie?

Powiedziałbym, że ludzie tacy jak Ahya Simone i Paige Wood. Z czym oni zrobili Kroniki królowej Femme jest potężny. Będę jego producentem wykonawczym. Oraz moja droga przyjaciółka i siostra Tourmaline, pisarka, reżyserka i wieloletnia działaczka na rzecz zniesienia więzień. I Lady Dane Figueroa, kolejna transseksualna kobieta, która jest potężną dramatopisarką i poetką. Niestety, żadna z tych osób nie należy do związków zawodowych w Hollywood. Nadal jestem jedyną czarnoskórą transpłciową kobietą w Gildii Scenarzystów, Gildii Reżyserów i Gildii Producentów. Wciąż jesteśmy nowi w tym ruchu, a branża dopiero uczy się, że nasza społeczność – czarne transseksualne kobiety i czarne osoby queer – mogą opowiadać własne historie. Próba wprowadzenia zmian systemowych (przynajmniej jeśli chodzi o naszą reprezentację) znajduje się w początkach tego etapu, na którym się znajdujemy. Częścią mojej pracy jest upewnienie się, że wykonuję tę pracę polegającą na przyprowadzeniu ze sobą moich sióstr. Dlatego chciałem to po prostu wyjaśnić.

Doceniam to wyjaśnienie, ponieważ nie wszyscy wiedzą, że z historycznego punktu widzenia osoby kolorowe i społeczność queer były w Hollywood niedostatecznie reprezentowane. Jako wielozadaniowy reżyser, producent i scenarzysta, jak podchodzisz do tej przestrzeni współpracy w porównaniu do samodzielnego doświadczenia polegającego na ożywianiu scenariusza?

To, co jest tak interesujące w pisaniu, reżyserowaniu i telewizji, to fakt, że wszystko to opiera się na współpracy. Okres. Chyba że należysz do tych niesamowicie utalentowanych osób jak Michaela Coel, która pisze, reżyseruje i gra główną rolę Mogę Cię zniszczyć . Ale nawet pod koniec nadal musi współpracować ze wszystkimi swoimi ludźmi. Według mnie mięśnie używane przy pisaniu i reżyserowaniu różnią się pod względem poziomu intymności potrzebnej do reżyserowania aktorów. Wymaga to dużej empatii. Empatia w sensie dosłownego postawienia się w sytuacji bohatera i zastanowienia się nad jego motywacjami. Następnie postaw się w sytuacji aktora i poznaj jego wygodę oraz mocne strony. Plus rzeczy, nad którymi muszą popracować, wyzwania i to, co musisz obejść. Wszystko to musi być w twojej głowie jako reżyserze. Uwielbiam pracować z aktorami i wiem, że jestem reżyserem aktorskim. Wie o tym każdy aktor, którego reżyserowałem. Dbam o nich. Kocham ich i uważam, że to, co robią, jest niesamowicie odważne. Mogę wyrazić siebie w ten sposób na papierze, ale nie czuję się zbyt komfortowo, gdy całym ciałem jestem w świecie, z kręcącą się kamerą i 100 osobami na sali.

janet-mock-interview-289303-1600977836713-main

(Zdjęcie: Juan Veloz; STYLIZACJA: Top, spódnica i pasek Miu Miu; Buty Manolo Blahnik; Kolczyk Grace Lee. )

Historia stylu Mocka

Na początku swojej kariery chciałeś zostać redaktorem naczelnym magazynu, a teraz jesteś reżyserem i producentem filmowym i telewizyjnym. Jak stałeś się wszechstronną osobą, którą jesteś teraz? I w jaki sposób osobisty styl nadal odgrywa rolę we wszystkim, co robisz?

Mam wrażenie, że to te same zawody. W końcu chciałem rządzić. Mam różne stroje do różnych części mojej pracy. Jeśli chodzi o kierowanie moim stylem, mam na sobie to, co mam na sobie dzisiaj (od stóp do głów dres Pyer Moss). Zawsze jest to jakiś szalony moment w stylu streetwear. Kiedy reżyserujesz odcinek, chcesz czuć się komfortowo. Liczy się przede wszystkim funkcjonalność, dlatego styl jest bardzo utylitarny. Zwracam też uwagę na plany, na których grają głównie mężczyźni. Nadal radykalnym poglądem jest to, że na planie rządzi kobieta lub kobieta kolorowa – zwłaszcza czarna. To też wymaga pewnego rodzaju prezentacji. A potem mam część mojej pracy związaną z kontaktem z publicznością, która polega na rozmawianiu z mediami, publikowaniu wiadomości prasowych, rozmawianiu z dziennikarzami i krytykami piszącymi o naszym programie, kampaniach reklamowych i nie tylko. To mnóstwo rozmów, które umieściły mnie w przestrzeni, w której muszę wyglądać inaczej (niezwykle dopracowany), przynajmniej przed pandemią COVID. Ale poza tym, jak się ubieram na co dzień, styl w przeważającej mierze wpływa na sposób, w jaki opowiadam historię, sposób, w jaki poruszam kamerą, sposób, w jaki rozmawiam z aktorem, to, jak chciałbym, aby był ubrany… Wszystkie te czynniki wpływają na to, jak moim zdaniem powinni wyglądać, czuć się i być. Dla mnie przejście od dawnych marzeń o zostaniu redaktorem naczelnym do bycia reżyserem i showrunnerem to w dużej mierze wizja. Jaka jest Twoja wizja siebie i historii, które opowiadasz?

Styl osobisty jest w dużej mierze narzędziem społeczności czarnoskórych i queer. Może to decydować o tym, czy ktoś dostanie pracę, czy nie, lub o tym, jak dana osoba jest traktowana na co dzień. W jaki sposób polityka szacunku i osiągnięcia związane z płcią wpłynęły na Twój osobisty styl?

Kiedy byłem młodszy, byłem o wiele odważniejszy niż teraz. Kiedy patrzę wstecz, myślę sobie: „O mój Boże, nosiłeś to?! Dopiero jakieś cztery lub pięć lat temu udało mi się porzucić ideę polityki szacunku i tego, jak powinienem się prezentować, aby traktowano mnie poważnie. Koncentrując ideał wokół osób czarnych, queer i trans, jesteśmy ograniczeni na różne sposoby. Słyszymy te same wiadomości, które cis słyszą na temat swoich ciał i tego, jak powinni się zachowywać, stylizować włosy, nosić makijaż lub co powinni nakładać na swoje ciała, ale mamy dodatkową warstwę polegającą na tym, że wciąż staramy się po prostu być widziani i wpuszczani do przestrzeni jako my sami. Interesujące jest prowadzenie takich rozmów z kobietami na temat tego, jak należy się ubierać na planie. Nie mam ochoty ubierać się jak mężczyzna, żeby mężczyźni traktowali mnie poważnie. Ale wciąż jest ten element, w którym zastanawiam się: „Czy robię dzisiaj za dużo?” Nadal prowadzę tego rodzaju samokontrolę. Na mnie, jako osobie publicznej i prywatnej, oraz jako na czarnej transseksualnej kobiecie ciąży presja, aby być reprezentantką i robić to dobrze, aby wpuściło nas więcej. Mam we sobie wszystkie warstwy zastanawiania się: „Jak się dzisiaj ubiorę do pracy?”. To skomplikowane pytanie.

W jaki sposób współpraca ze stylistą Jasonem Boldenem pomogła zmienić Twoje podejście do osobistego stylu zarówno na czerwonym dywanie, jak i poza nim?

Największą radość, szczerze mówiąc, sprawia mi współpraca z Jasonem Boldenem. Kiedy szukałam stylistki, nigdy nie myślałam, że będzie ona tak uzdrawiająca. Jason pomógł mi udoskonalić mój styl zarówno przed kamerą, jak i poza nią. Jego powiedzenie zawsze brzmi: „Wypoczynek to luksus, luksus to wypoczynek”. To coś, o czym zawsze mówi. On na to: „Dlaczego nie założyłbyś Pyer Moss?”. Jeśli zamierzasz nosić spodnie dresowe, załóż najlepsze spodnie dresowe ze swojej szafy. Jason przypomina mi też, żebym nie oszczędzała rzeczy z szafy. Mówi: „Powinieneś żyć w takich warunkach”. Noś go każdego dnia. Uwielbiam to i jest to uwalniające ćwiczenie. Nawet na czerwonym dywanie powiedział: „Nie, będziemy służyć ciału, ale będziemy też służyć modzie”. Będziemy służyć seksownie, ale będziemy też służyć szefowi. Więc zawsze o tym myśli i zawsze będzie to drogie i luksusowe, ponieważ to właśnie projektujemy na świat za pomocą mojego stylu – że czarne kobiety są bogate, dekadenckie, pożądane, ambitne i tak dalej.

janet-mock-interview-289303-1600992379982-main

(Źródło zdjęcia: Juan Veloz; STYLIZACJA: Valentino.)

Historia Mocka dotycząca samoopieki

Jak dostrzegasz zdrowe granice między doświadczeniami, które robisz i którymi nie dzielisz się z opinią publiczną oraz w swojej pracy?

Zawsze opiera się to na moim osobistym poziomie komfortu. Jedną rzeczą, o której nie mówię tak często jak kiedyś, są moje romantyczne relacje. Nie zrobię tego ponownie. Nie będę ukrywać mojego życia miłosnego, ale po prostu nie zamierzam go wyjaśniać. To jedna z moich granic i warto wiedzieć, że niektóre rzeczy są dla mnie i że nie każda część mnie jest otwarta na publiczną konsumpcję. Nigdy nie będę typem osoby, która odwiedza media społecznościowe i odważnie wykonuje swoją pracę, będąc bardzo bezbronną w IG Live. Po prostu nigdy tak nie będę przetwarzać. Przetwarzam to inaczej i przechodzę przez długi proces odczuwania tego, co muszę czuć, a potem kończę na pisaniu. Mam trochę pisarstwa, w które się angażuję i które może nigdy nie ujrzy światła dziennego, ale może zakończyć się monologiem jednego z moich bohaterów. Może stać się tematem nowej powieści lub nowego serialu. Jak mówi Nora Ephron: „Wszystko jest w pewnym sensie kopią, ale nie wszystkim można się dzielić w oczywisty sposób. Po prostu nie jestem taki.

Jak radzisz sobie z presją pojawiania się przed innymi ludźmi i nieznajomymi jako osoba publiczna? Jak zrównoważyć tę presję z pojawieniem się?

Och, wow, więc kiedy zadałeś to pytanie, pierwszą rzeczą, która przyszła na myśl, ponieważ jest najpilniejsza, było to, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu [w sierpniu] w Los Angeles. Trzy transpłciowe kolorowe kobiety zostały zaatakowane na Hollywood Boulevard. I wiesz, Los Angeles jest teraz moim nowym domem. W ten sam sposób, w jaki mówiłem o tym, jak przetwarzam emocje, tak też przetwarzam nagłówki i wiadomości. Zawsze myślę, że pozwól mi to przetworzyć samodzielnie. — Pozwól mi zdobyć informacje. Pozwólcie mi zebrać informacje i ustalić, jak mogę się pojawić. W przypadku tego nagłówka ważne jest, abym w jakiś sposób się pojawił. Aby więc pokazać się innym ludziom, najpierw muszę wystąpić w imieniu samej siebie i rozpoznać, jakie emocje się we mnie pojawiają, zanim będę mogła stworzyć treści, które nakłonią innych ludzi do troski, dzielenia się lub pokazania się w obronie tych kobiet.

Ale jeśli chodzi o życie osobiste, otaczam się tylko ludźmi, którzy nie oczekują ode mnie niczego poza tym, że jestem dokładnie tam, gdzie jestem w tym momencie. Jeśli więc w tym momencie oznacza to, że jestem we wszystkim i robię o wiele za dużo, oni są po to. A także w chwilach, gdy nie mam absolutnie nic do zaoferowania, są tam, aby pomóc mi naładować baterie, wiedząc, że to działa na zasadzie wzajemności i że zrobiłbym dla nich to samo.

Myślę, że musimy oczekiwać, że wszystko, co dajemy innym osobom w naszych związkach, zostanie nam zwrócone w tym samym związku, w przeciwnym razie te relacje nie będą działać. A konkretnie, kiedy wszedłem na giełdę i zacząłem zastanawiać się, jak według mnie wygląda rodzina i społeczność, i świadomość tego, że tylko dlatego, że jestem czarna, transpłciowa i kobieta, nie oznacza, że ​​każda czarna osoba, osoba transpłciowa lub kobieta jest jedną z moich osób lub jest warta przebywania w mojej intymnej przestrzeni. I tę intymną przestrzeń należy chronić, ponieważ jeśli nie mam świętej przestrzeni, do której mogę się udać, i relacji, które mnie wypełniają i dają, to nie mogę dać niczego moim społecznościom poza moją intymną przestrzenią.

Dbanie o siebie stało się bardzo rozwodnione. Dlaczego przedefiniowanie naszego stosunku do niego jest ważniejsze niż kiedykolwiek? Czy są jakieś nowe rzeczy, które przyjęłyście podczas kwarantanny?

To był czas transformacji i pouczający czas dla ludzi, którzy nie są kolorowi, queerowi, trans czy wszystkich tych rzeczy. Widzieliśmy te filmy, widzieliśmy te nagrania wcześniej, widzieliśmy powstania. Ale dla ludzi, którzy nie są marginalizowani, powstania wydają się teraz inne, ponieważ ludzie nie są zajęci swoim codziennym życiem. Zatem cała organizacja, która miała miejsce przez dziesięciolecia pracy, mogła przynieść owoce i uwaga ludzi była skupiona na tym. Zatem dla mnie w tej chwili jedną rzeczą, co do której mam jasność, jest to, że musimy się upewnić, że dbamy o siebie i że nie nadstawiamy karku za ruchy, które nie nadstawiają karku za nas.

Odkryłam również, że w tym czasie opieka społeczna była dla mnie czymś nowym. Kiedy w swoich związkach prowadzę z wrażliwością, zauważam, że bardziej dbam o siebie, a następnie pielęgnuję tę relację, ponieważ tworzę nowe więzi, które pozwalają nam obojgu okazywać się sobie nawzajem.

Kolejną rzeczą, której nauczyłam się na kwarantannie, jest to, że nie wszystko, co piszę lub robię, musi być czymś. To nie musi być sprzedawane, nie musi to być program telewizyjny, nie musi być promowane, nie musi to być książka. Może to być po prostu coś, co napiszę dla siebie i odłożę na później, a może zainspiruję się do wymyślenia postaci później. Jednak presja, aby być produktywnym podczas tego przestoju, to według mnie jedna rzecz, która pomogła.

Od kariery po hobby związane z kwarantanną jasne jest, że masz tak wiele kreatywnych możliwości, więc gdzie dalej pójdzie ta twórcza energia?

Następny rozdział mojego życia dotyczy samodzielności jako scenarzysta i reżyser z moimi projektami, które nie polegają na pomaganiu wizjom innych ludzi. Chodzi o to, aby dowiedzieć się, co dla mnie oznacza skupienie się na swoim głosie i wizji, na świecie, jaki chcę widzieć dla moich ludzi i kobiet, na których mi zależy.

Fotograf: Juana Veloza

Stylista: Jasona Boldena

Fryzjer: Neeko

Wizażystka: Wendi Miyake

Następny: Wszyscy wystrojeni i nie mający dokąd pójść: sesja zdjęciowa Zoomem z Laurą Harrier

Dowiedz się więcej: Wywiad z gwiazdą Hermés Miu Miu Valentino