Dziś rano, gdy przeglądałam swój kanał na Facebooku, moją uwagę przykuł post. Egzemplarz brzmiał: „Czy dekolt się skończył?” i zawierał link do artykułu zatytułowanego „ Cokolwiek stało się z dekoltem ? Jeszcze zanim to kliknąłem, czułem, że czytanie tego sprawi, że poczuję się zły/smutny/zdemoralizowany. Pytanie zadał Brytyjski Vogue i w ciągu kilku godzin, które minęły od chwili, gdy przeczytałem go po raz pierwszy, post stał się wirusowy. Niektóre kobiety czują, że ważność ich ciał została zakwestionowana i domagają się, aby kreatorzy mody wiedzieli, że dekolt nie tylko się nie skończył, ale nie podlega dyskusji jako „trend”. – A może przestaniesz mówić ludziom, co można zrobić ze swoimi ciałami? – głosi jeden z tweetów skierowanych do magazynu. „Skoncentruj się na ubraniach, a nie na faszyzmie ciała. Cycki to nie dodatek” – mówi inna. Chcę podkreślić, że (przynajmniej w moim mniemaniu) sam artykuł tak naprawdę nie dotyczy walenia w piersi. Raczej, jak mówi autorka, „[nie chodzi] o rozmiar piersi, duży czy mały, o to, czy jest w tonie, czy nie, ale mówi, że projektanci mody tworzą bardziej naturalne, wygodne ubrania, które skupiają się na innych strefach erogennych niż tylko na dekolcie”. Niezależnie od intencji autora, zarówno tytuł artykułu, jak i jego egzemplarz społeczny wydają mi się głęboko problematyczne. Jeśli chodzi o to, że projektanci i celebrytki nie uważają już za modę popisywania się dekoltem, wniosek jest taki, że piersi również nie są modne u reszty z nas. Jako kobieta z „cyckami antymodowymi” jestem zawiedziona, że historia o ubraniach podkreślających „inne strefy erogenne” została przedstawiona w sposób ukierunkowany na kobiece ciała. Mogła zostać napisana w sposób celebrujący różne sposoby, w jakie kobiety mogą się ubierać, aby czuć się seksownie, ale zamiast tego sprawia wrażenie kontroli ciała. Dla mnie głównym problemem jest to, że piersi są częścią ciała, a nie elementem ubioru. Jeśli więc masz „pecha” i masz parę, która spotyka się pośrodku (złączoną lub nie), oznacza to, że jeśli ich nie zgniecisz lub nie ukryjesz, *nie* nie będziesz już w modzie.
Z mojego punktu widzenia przy dużym biuście już teraz trudno zastosować większość trendów. Przez ostatnie 15 lat nauczyłam się, że moda nie jest przeznaczona głównie dla cycków. W tej chwili piersi nie są fajne. Nie są eleganckie. A jeśli chcesz być którąkolwiek z tych rzeczy, lepiej kup stanik minimalizujący, stat. Nie zrozumcie mnie źle, piersi mogą być CZASAMI pożądaną częścią ciała, ale przeważnie jest to zarezerwowane dla plaży lub sypialni. Spójrzmy na pasy startowe. Pracują nad bielizną i bikini (cześć, Victoria’s Secret), ale rzadko można zobaczyć kobietę z dużym biustem przechadzającą się po wybiegu dla poważnych marek modowych. A haute couture? Fogett o tym. Następnie rozważmy styl uliczny. Jak wiemy, ulica to nowy pas startowy i tam też widać wyraźny brak cycków. W każdym miesiącu mody przeszukuję zdjęcia stylów ulicznych każdego miasta pod kątem dobrze ubranych kobiet z dużym biustem. W większości przypadków nie ma ich wcale. Jestem pewien, że te kobiety istnieją, że są na ziemi, ale ich zdjęcia są nieliczne. Kolejny dowód na to, że piersi nie są modne.
Jeśli uważasz, że to tylko pobicie, poświęćmy chwilę na rozbicie czegoś. Moda ma długą historię dyktowania, co jest, a co nie, trendem. Chociaż ja (i większość znanych mi kobiet) uwielbiam branżę modową i żyję dla świeżych inspiracji, które pojawiają się przy każdej nowej kolekcji, wydarzeniu na czerwonym dywanie i aktualizacjach w mediach społecznościowych, nie można zaprzeczyć, że odgrywa to rolę w podejmowaniu decyzji, który typ sylwetki jest uważany w danym momencie za idealny. Kiedy ciała kobiet działają jak żywe wieszaki na ubrania, jest to w pewnym sensie nieuniknione. W latach 80. supermodelki były zmysłowe i amazońskie, a Cindy Crawford była najlepsza. Następnie lata 90. przedstawiły nam Kate Moss, która zwiastowała erę szczupłych i zwinnych sylwetek. Teraz? Wydaje się, że znaleźliśmy się gdzieś pośrodku, a nacisk na różnorodność cały czas staje się silniejszy. Być może to wciąż nowe uznanie dla INNEGO jest powodem, dla którego cała ta sprawa jest tak cholernie rozczarowująca. Boli mnie wnętrzności, gdy wiem, że podatne na wpływy młode dziewczyny z całego świata mogą teraz myśleć: „Skoro nie jest fajnie mieć widoczne piersi, jak mogę sprawić, by moje zniknęły?” Mogłabym napisać milion słów o tym, dlaczego moim zdaniem dopasowywanie określonych typów sylwetki lub przydatków do tego, co jest w modzie, jest katastrofalne, ale mój największy problem jest najbardziej oczywisty – ciało można wypaczyć tylko w takim stopniu, aby pasowało do ideału.
Potrzebujesz nowego biustonosza? Kupuj nowości na taśma .
Chcesz więcej trendów w modzie? Śledź nas w recenzjach mamusi.