Rzuć piłkę mamie – a tak w ogóle, co się dzieje z trzecią osobą?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś przyłapać na mówieniu w trzeciej osobie, jakbyś mówił o sobie jak o kimś innym? Jest na to nazwa – illeizm – i zwykle przychodzi ona naturalnie rodzicom małych dzieci.

Dlaczego?

Prawdopodobnie robimy to, ponieważ intuicyjnie wyczuwamy, że małe dzieci nie rozumieją zaimków „ja” ani „ja” równie dobrze, jak nasze imiona. Zaimki są trudne: rzucić piłkę do mnie nie jest tak konkretne, jak rzucić piłkę do mamy.



Imiona mama, ciocia, tata, dziadek i inne są rzeczownikami stałymi — zawsze odnoszą się do tych samych osób na orbicie Twojego malucha. Z drugiej strony zaimki zmieniają się w zależności od kontekstu, co może być mylące dla małej osoby wciąż uczącej się języka.



Usunięcie zaimków może sprawić, że mowa stanie się prostsza i bardziej zrozumiała. Jest to część postępu w rozwoju języka. Pierwsze prawdziwe zdania Twojego malucha będą prawdopodobnie zawierać jego imię, a nie „Ja” lub „Ja”.

Większość rodziców w naturalny sposób przestaje używać trzeciej osoby, gdy ich dzieci zaczynają rozumieć zaimki. Zrozumienie przyjdzie przed wyrażeniem — Twoje dziecko zacznie konsekwentnie używać „ja” lub „ja” zamiast swojego imienia gdzieś pomiędzy 27 a 40 miesiącem życia, ale zrozumie znaczenie znacznie wcześniej.