Nawilżanie w formie zastrzyków najwyraźniej jest czymś popularnym — oto, co zrobiło z moją ponad 40-letnią skórą

Gdybyście kilka lat temu powiedzieli mi, że pewnego dnia dobrowolnie wstrzykną mi krem ​​nawilżający, prawdopodobnie zrobiłabym minę rodem z mema z dziewczyną Kombucha – w równym stopniu zamieszanie i zaskoczenie z odrobiną ciekawości. Ale oto jesteśmy, w epoce wstrzykiwalnego blasku, a konkretnie w czasach SkinVive. Dla niedoinformowanych: SkinVive to nowszy kwas hialuronowy do wstrzykiwań, zatwierdzony przez FDA w celu poprawy gładkości policzków, dzięki czemu cera jest bardziej promienna, nawilżona i zdrowo wyglądająca.

Po raz pierwszy dowiedziałam się o SkinVive w zeszłym roku podczas wizyty prasowej zorganizowanej przez firmę Allergan Aesthetics, która produkuje zarówno SkinVive, jak i znaną markę wypełniaczy Juvéderm. Jako osoba, która przez ostatnie kilka lat obserwowała, jak jej skóra przechodzi od tłustej do pragnącej nawilżenia, jak jedna z moich roślin doniczkowych, którą zaniedbałam (z powodu menopauzy!), jestem zdecydowanie grupę docelową. Kiedy marka zaproponowała mi możliwość skorzystania z zabiegu bezpłatnie, po prostu nie mogłam się oprzeć. Zarezerwowałem spotkanie z Zofia Kim , MSN, FNP-BC, pielęgniarka specjalizująca się w medycynie estetycznej i dyrektor kliniczny Objazd skóry w Beverly Hills. (Jest także jednym z krajowych trenerów firmy Allergan.)



Pierwszą rzeczą, której dowiedziałem się o SkinVive, było to, że SkinVive nie jest wypełniaczem. I nie, to też nie jest botoks. To coś na swoim własnym pasie; wstrzykiwacz, który nawilża skórę od wewnątrz. Wstrzykuje się go w warstwę skóry właściwej, w przeciwieństwie do wypełniaczy, które można wstrzykiwać w różne warstwy w zależności od ich właściwości – wyjaśniła Kim. Niektóre wypełniacze umieszczane są głębiej, w okostnej (błonie pokrywającej powierzchnię kości), inne zaś w podskórnej warstwie tłuszczowej. Jednak w tym przypadku SkinVive wstrzykuje się bardziej powierzchownie w porównaniu do głębszych zastrzyków wypełniacza.



Dlaczego SkinVive jest świetny dla skóry po 40. roku życia

SkinVive można stosować do każdego rodzaju skóry, ale niektórzy z nas, starsi milenialsi, mogą szczególnie skorzystać z zabiegu. „Każdy, kto ukończył 21. rok życia, może być świetnym kandydatem, ale osoby z bardziej suchą skórą – zwłaszcza w grupie wiekowej okołomenopauzalnej i menopauzalnej – prawdopodobnie zauważą największą poprawę” – mówi. Ponownie, SkinVive nie jest wypełniaczem, więc nie dodaje objętości. Zamiast tego nawilża skórę, co może sprawić, że będzie ona nieco grubsza, ale sama w sobie nie zwiększy objętości. Pomyśl o tym jak o dostarczaniu skórze nawilżenia. Kolejna ciekawa ciekawostka? Powiedziała, że ​​jeśli masz skórę grubszą, a nie cieńszą, może się okazać, że wchłanianie kosmetyków będzie lepsze.

Magia SkinVive tkwi w jego subtelności. Niczego nie zamraża ani nie wypełnia zmarszczek – po prostu poprawia teksturę, nawilżenie i blask skóry. Kwas hialuronowy zawarty w SkinVive aktywuje w skórze białko akwaporyny-3, które odpowiada za ułatwienie transportu wody. Zasadniczo sprawia, że ​​twarz jest lepiej nawilżona. Nie tylko zapewni przyjemne nawilżenie, ale także poprawi strukturę skóry. Więc zauważysz gładkość. Możesz również zauważyć zmniejszenie porów, a ogólna cera będzie po prostu znacznie bardziej wyrównana – wyjaśniła. Powiedziała również, że zauważalne rezultaty zaczną pojawiać się około tygodnia po zabiegu i stopniowo się poprawiają, aż do osiągnięcia maksymalnej skuteczności po około miesiącu, a korzyści utrzymują się do sześciu miesięcy.



Co musisz wiedzieć przed zakupem SkinVive

Before getting skinvive

(Zdjęcie: Marie Lodi)

Nie przygotowywałam się zbyt wiele przed przyjęciem SkinVive, ale wiedziałam, że poprzedniego wieczoru nie wypiję martini, ponieważ alkohol może zwiększyć podatność na częstsze siniaki i nadmierne krwawienia. (To samo dotyczy leków rozrzedzających krew i niektórych suplementów.) Będziesz także chciał zaprzestać stosowania retinoidów na około dzień przed wizytą.

Rzeczywiście napotkałem kilka przeszkód – za pierwszym razem zdałem sobie sprawę, że muszę uzyskać zgodę reumatologa, ponieważ mam zapalenie tarczycy Hashimoto, a SkinVive nie jest zalecany osobom z aktywnymi chorobami autoimmunologicznymi. Potem zdałem sobie sprawę, że kilka dni wcześniej zaszczepiłem się przeciwko grypie, więc musieliśmy jeszcze raz przełożyć termin. (Należy odczekać dwa tygodnie przed lub po jakiejkolwiek szczepionce.) Niektóre przeciwwskazania dotyczą pacjentów w ciąży, karmiących piersią lub cierpiących na choroby autoimmunologiczne. Również ci, którzy mają alergie, w tym lidokainę, co jest bardzo, bardzo rzadkie, powiedział Kim.



Jak to jest mieć SkinVive po raz pierwszy

Numb before Skinvive

(Zdjęcie: Marie Lodi)

Na moją (technicznie trzecią) wizytę SkinVive przybyłam z czystą, pozbawioną makijażu skórą. Kim posmarowała moje policzki znieczulającym kremem. Kiedy już byłem już zdrowy i odrętwiały, Kim zaczął wstrzykiwać mi w twarz małe zastrzyki. Po chwili straciłem rachubę, ale w sumie mogło to być około 50 szturchnięć w oba policzki. Standardem są dwie strzykawki – po jednej na każdą stronę – ale można je dostosować w zależności od suchości lub stanu skóry. (W sumie użyła u mnie trzech). Koszt różni się w zależności od praktyki, ale ceny dwóch strzykawek zaczynają się od około 650 dolarów.

Nie bolało, ale było to niesamowite. (Jeśli kiedykolwiek dostałeś botoks lub zwykły wypełniacz i usłyszałeś strzykawkę prosto w twarz, wiesz, o czym mówię.) Cały proces trwał około 15 do 20 minut. Jeśli chodzi o przestoje, były one dość minimalne. Zaraz po zabiegu miałem drobne ukłucia igłą i zaczerwienienie, ale nie było to nic nadzwyczajnego. Powiedziano mi, żebym unikała ćwiczeń, pocenia się i noszenia makijażu przez pierwsze 24 godziny i powstrzymała się od stosowania jakichkolwiek substancji aktywnych, takich jak kwasy lub retinol, przez około trzy dni. Zauważyłem mały siniak na jednym policzku, ale był on ledwo zauważalny i zniknął po kilku dniach.

Moje wyniki po zastosowaniu SkinVive

Skinvive Immediately After

(Zdjęcie: Marie Lodi)

Poza delikatnym myciem twarzy i filtrem SPF, daję skórze odpocząć przez kilka dni, zanim przystąpię do pielęgnacyjnej pielęgnacji skóry (więcej na ten temat poniżej). Jeśli chodzi o rzeczywiste rezultaty, zacząłem zauważać różnicę około tydzień później. Jak powiedział Kim, nie była to duża, oczywista zmiana. Nie miałam super nawilżonej, zroszonej cery ani nic w tym stylu, ale coś w mojej twarzy wyglądał lepiej i było to naprawdę widoczne, kiedy nałożyłam makijaż.

10 days after Skinvive

(Zdjęcie: Marie Lodi)

Mój podkład stał się gładszy, a moja skóra wyglądała po prostu zdrowiej. Znasz ten dzień lub dwa po zabiegu maseczki, a Twoja skóra z otwartymi ramionami przyjmuje wszystko, co na nią nałożysz? Taki właśnie jest SkinVive. Poza tym mój krem ​​nawilżający lepiej współpracuje z moją skórą. Zwykle zauważałam napięcie w skórze w środku dnia, ale teraz już nie. Czuje się bardziej zrównoważony. Subtelne, jasne, ale wystarczające, aby utwierdzić mnie w przekonaniu, że to właśnie ta skromna poprawka, której potrzebowałem. Jeśli ten naturalnie wyglądający, rozświetlony od wewnątrz blask może trwać sześć miesięcy, uważaj mnie za wielbicielkę SkinVive!

Moje ulubione produkty SkinMedica do stosowania po zakupie SkinVive

Po każdym zabiegu Twoja twarz pragnie jak najwięcej nawilżenia, a ten nawilżacz naładowany HA rozumie to zadanie. Dzięki pięciu różnym formom kwasu hialuronowego i peptydom wspierającym kolagen jest to praktycznie list miłosny do mojej spragnionej, menopauzalnej skóry. Nie mam tego dość!

Delikatne oczyszczanie jest kluczowe po zastrzykach – szczególnie jeśli Twoja skóra jest wyjątkowo wrażliwa. Ten łagodny środek czyszczący zapewnia ukojenie i brak podrażnień dzięki uspokajającym ekstraktom roślinnym, takim jak kamelia i pantenol.

Jeśli Twoja skóra jest nieco drażliwa po SkinVive (lub innych zabiegach), uważaj to za swojego najlepszego przyjaciela urody. Bogaty w składniki regenerujące, takie jak ceramidy i peptydy, przyspiesza regenerację, zmniejsza zaczerwienienia i przywraca komfort wrażliwej skórze.

Pisałam już o tym serum już wcześniej, ale nadal uważam je za święty graal dla cery dojrzałej. TNS Advanced Serum jest bogate w czynniki wzrostu i peptydy. Pomaga zwiększyć elastyczność, gładką teksturę i zwiększyć blask, nawet jeśli menopauza próbuje *przytępić* Twój nastrój.

Oczywiście SPF nie podlega negocjacjom, a ten mineralny filtr przeciwsłoneczny sprawdza każde pole. Jest idealny dla wrażliwej, gojącej się skóry, ponieważ chroni ją bez podrażnień i chroni przed uszkodzeniami słonecznymi (hm, największym złoczyńcą starzenia).

Pomyśl o tym wielozadaniowym produkcie jako o polisie ubezpieczeniowej do pielęgnacji skóry: nie tylko chroni ona świeżo nawilżoną cerę przed promieniami UV, ale także naprawia wcześniejsze uszkodzenia słoneczne za pomocą przeciwutleniaczy. Ponieważ w wieku 40 lat nasza skóra zasługuje na krem ​​​​przeciwsłoneczny, który działa jak najdłużej! Cześć!

Ten luksusowy krem ​​działa na delikatną skórę szyi i zawiera peptydy i przeciwutleniacze, które ujędrniają, wygładzają i wspierają kolagen. Jest to szczególnie idealne, jeśli często nosisz te pierścionki na szyi ze względu na problemy techniczne na szyi lub po prostu się starzejesz!

Przebarwienia i matowość zwykle utrzymują się dłużej po 40. Wiem, wiem. Ale nie martw się – zamiast tego sięgnij po te rozświetlające podkładki. Kwasy glikolowy i mlekowy delikatnie złuszczają i rozjaśniają plamy, pozostawiając skórę na tyle promienną, że Twój SkinVive będzie zazdrosny.

Nie wiem jak Wy, ale moja czterdziestoparoletnia skóra chce zmaksymalizować rezultaty po zabiegu takim jak SkinVive. Po wygojeniu skóry utrzymuj ją wyjątkowo gładką dzięki temu złuszczającemu środkowi oczyszczającemu. Delikatna mieszanka AHA i BHA oczyszcza pory, niweluje matowość i stanowi idealną scenę dla całej magii nawilżania.