Jestem redaktorem zajmującym się urodą i wyjątkowo lubię słodycze. Nie mogę przeżyć dnia bez kilku kostek ciemnej czekolady (Lindt 70% kakao, jeśli zastanawiasz się) i nigdy nie mogę odmówić deseru w restauracji. I to zamiłowanie do słodyczy jest w moim wnętrzu perfumy smakuje też. Tak, mam słabość do perfum gourmand. Chociaż nie lubię zbyt sacharynowych zapachów, zawsze mam ochotę na hipnotyczne perfumy waniliowe lub kremowy, mleczny zapach.
Kiedy więc dowiedziałam się, że w sprzedaży pojawiła się nowa kolekcja perfum Zary inspirowana kakao, wiedziałam, że muszę je natychmiast wypróbować. Chociaż jestem wielką miłośniczką luksusowych perfum, nie mogę zaprzeczyć atrakcyjności drogich zapachów Zary, które są dostępne w bardziej przystępnej cenie. Jasne, mogą nie trwać tak długo, jak niektóre z moich luksusowych ulubieńców, ale przy cenie poniżej 30 funtów mogę to przeboleć.
(Zdjęcie: @eleanorvousden dla Mommy's Reviews UK)
W zeszłym tygodniu w końcu wpadła mi w ręce kolekcja perfum Zara Cocoa i jestem pod ogromnym wrażeniem. Przewiń dalej, aby zobaczyć moje szczere recenzje.
-
Zawsze dostaję komplementy na temat perfum Zary — tych 14 z łatwością można uchodzić za projektanta -
Jestem snobem perfumeryjnym, ale te niedrogie zapachy pachną tak drogo -
18 apetycznych perfum dla smakoszy, po których ludzie powiedzą: „Wow, pachniesz niesamowicie”
kakao z Zary
(Zdjęcie: @eleanorvousden dla Mommy's Reviews UK)
Kluczowe uwagi: Biała czekolada, krem Chantilly, zamsz
Pachnie jak: Biała czekolada, wanilia i nowy samochód z zamszowym wnętrzem
Chcę dać do zrozumienia, że nie przepadam za skórzanymi perfumami (zapach nowego samochodu to jeden z moich najmniej ulubionych zapachów – dla mnie smutne czasy), ale nawet ja wciąż potrafię docenić piękno tego zamszowego zapachu. Widzisz, w miarę upływu dnia staje się coraz bardziej kremowy – przypomina roztopioną białą czekoladę i mleko z dodatkiem wanilii skropione drogim zamszem. Jest ciepło, przytulnie i gładko. Według „PerfumeTok” jest on podobny do kultowego Bianco Latte, którego cena jest pięciokrotnie wyższa od Zary. Nie jest łatwo dostępny w Wielkiej Brytanii, więc jest to świetna alternatywa do wypróbowania, jeśli chcesz czegoś o podobnym nastroju. Zauważyłem, że utrzymuje się na skórze przez długi czas (piszę, spryskałem go sześć godzin temu i nadal pachnie tak samo wyraźnie, jak wtedy, gdy go nałożyłem po raz pierwszy), więc jeśli chcesz kremowego, zamszowego zapachu, który cię zauważy, pokochasz ten.
Zara Kakaowy zachód słońca
Kluczowe uwagi: Marakuja, brzoskwinia, gorzka czekolada
Pachnie jak: Jedzenie owoców w czekoladzie na egzotycznej plaży
Jeśli lubisz owocowe zapachy, pozwól, że wskażę Ci Cocoa Bliss. Zara opisuje go jako mający „egzotyczne nuty marakui”, co zdecydowanie słychać już przy pierwszym spritzu, wraz z dojrzałą i soczystą brzoskwinią. To się czuje bardzo inspirowany wakacjami i przypomina mi rozkosz reklamy Magnum. Gdy już osadzi się na skórze, uzyskujemy nieco więcej ciemnej czekolady, dzięki czemu nie jest zbyt słodki. To jest pyszne. Jedynym minusem było to, że nie wytrzymał tak długo jak Cocoa Latte.
Zara Cocoa Bliss
Kluczowe uwagi: Czekolada mleczna, bita śmietana, wanilia
Pachnie jak: Deser waniliowy z bitą śmietaną, owocami i pistacjami
Już po pierwszym zapachu od razu przypomniało mi się to Mgiełka perfumowa Sol De Janiero , konkretnie Cheriosa '62. Choć na stronie Zary nie ma żadnych nut owocowych, dla mnie pachnie egzotycznymi owocami i prażonymi pistacjami z odrobiną waniliowej bitej śmietany. Jest prawdopodobnie najmniej czekoladowy z całej trójki i ma bardziej owocowy niż gourmandowy charakter – pomyśl o wietrznych letnich dniach i leniuchowaniu w popołudniowym słońcu. Nie jest tak ciężki jak Cocoa Latte czy Cocoa Bliss, ale jest lżejszy, który możesz preferować, jeśli nie lubisz zbyt słodkich zapachów.